3

Ile można zarobić na radiowym hicie w Polsce?

dial-radio_big

Pierwsza próba określenia dochodów z przeciętnego radiowego hitu okazała się klapą. Tym razem przygotowałem się troszkę lepiej – wyniki nie są aż tak dobre jak wcześniej sądziłem, ale tragedii również nie ma

Master i performance rights

Nagranie muzyczne nie jest to w gruncie rzeczy typowy produkt handlowy. Kupując czy to płytę czy plik mp3 kupujemy tak naprawdę powieloną kopię. Nawet streaming tak naprawdę polega właściwie na pobraniu danego utworu i jego jednoczesne odtwarzanie. Prawa do powielania (i sprzedaży) nagrań nazywamy master rights – nazwa ma genezę historyczną, bo pierwotny wzorzec (taśma-matka, matryca do tłoczenia CD) nazywana jest właśnie masterem. Prawa do mastera posiadają prawie zawsze wytwórnie muzyczne, stąd kupując piosenkę, pieniądze ze sprzedaży trafiają do niej.

Z drugiej strony wcale nie trzeba kupować piosenki, żeby jej posłuchać – wystarczy włączyć radio czy pójść na koncert. Prawo autorskie również przewiduje wynagrodzenia – tzw. tantiemy – i na tych polach eksploatacji i nazywamy je z angielska performance rights. Jak wygląda pobór opłat i ich podział? Sprawa jest bardzo złożona, bo wchodzą tutaj umowy z wytwórniami, tzw. publisherami (najbardziej znany jest chyba Kobalt) i organizacjami zbiorowego zarządzania na różnych polach eksploatacji.

Po co nam „zaiksy”?

W tym wpisie skupię się wyłącznie na radiu. W Polsce i w większości krajów na świecie*, tantiemy za nadania w radiu należą się:

  • Właścicielom masterów.
  • Właścicielom praw autorskich majątkowych (mogą to być autorzy, ale może być to też publisher lub wytwórnia).
  • Artystom-wykonawcom.

* W Chinach, USA, Iranie i Korei Północnej wytwórnie nie są uprawnieni do pobierania tantiem z tytułu nadań w radiu. Tak, między Chinami a Iranem są Stany Zjednoczone Ameryki, to nie pomyłka…

Byłoby trudne, żeby każda wytwórnia podpisywała umowy na nadawanie z każdą rozgłośnią radiową, nie mówiąc już o indywidualnych wykonawcach. W związku z tym prawo zakłada, że reprezentować ich będą organizacje zbiorowego zarządzania (OZZ). Są to: ZPAV, ZAiKS, SAWP i STOART. Każda legalnie działająca rozgłośnia musi tym 4 organizacjom płacić za nadawanie muzyki. Ile? To określają specjalne tabele stawek. W przypadku dużych rozgłośni ogólnopolskich, kwota zapłacona OZZ uzależniona jest od dochodów z działalności radiowej (bez VAT). Dokładny mechanizm podziału, na przykładzie pojedynczej piosenki przedstawiam poniżej.

Inkaso OZZ z tytułu nadań zależy przede wszystkim od przychodów (nie zysków!) rozgłośni z tytułu działalności nadawczej – każda organizacja pobiera pewien procent:

  • ZPAV (ochrona praw do masterów, w praktyce wytwórnie) – 2%
  • ZAiKS (ochrona praw do kompozycji, w praktyce songwriterzy lub wydawcy) – procent uzależniony jest od udziałów muzyki w czasie emisji: dla 40 – 50% czasu 4% dochodów, dla 50 – 60% – 5%, 60 – 70 % – 6% i powyżej 70% – 7%.
  • STOART i SAWP (ochrona praw artystów-wykonawców) – odpowiednio 0,6% i 0,35%*

* Są to dwie organizacje zbiorowego zarządzania reprezentujące wykonawców. Obie są uprawnione do pobierania tantiem za nadania, po czym dzielą się nimi między sobą w zależności od tego jakich wykonawców zrzeszają.

Każda organizacja następnie wykonuję tzw. repartycję zgromadzonych środków. W przypadku rozgłośni radiowych, które przekazują listy nadawanych utworów, podział tantiem odbywa się proporcjonalnie do udziału utworu w czasie nadawania. To dość istotne, ponieważ repartycja inkaso nie jest zależna od godzin nadawania, więc polskie utwory emitowane w rotacji o małej słuchalności otrzymują za odtworzenie tyle samo co utwory emitowane w najlepszych godzinach (czyli środa – piątek ok. 9 rano).

Dodatkowo wszystkie OZZ są organizacjami non profit (nie zarabiają na pobieranych tantiemach), co nie znaczy, że wypłacają 100% pobranych tantiem. Część z nich idzie na tzw. koszty obsługi inkasa (czyli opłaty związane z działalnością OZZ) – w przypadku ZPAV koszt obsługi inkasa radiowego wynosi 10%, średni koszt obsługi inkasa ZAiKSu wynosi ok. 17%.

Tantiemy z RMF i radia ZET

Jak wygląda to w praktyce dla RMF i Radia ZET przedstawia poniższa tabela. W poprzednim wpisie użyłem danych o wpływach cennikowych z reklam, jednak, jak się okazało, są one kompletnie rozbieżne z rzeczywistymi przychodami stacji. Tym razem wykorzystałem dane ze sprawozdań finansowych z 2014 roku przekazywanych przez rozgłośnie radiowe do KRRiT opublikowanych w raporcie Informacja o podstawowych problemach radiofonii i telewizji w 2015 roku.

Użyte przychody anten głównych RMF FM i Radia ZET wyznaczono na podstawie dochodów operacyjnych grup radiowych RMF (128,9 mln zł) i Eurozet (86,9 mln zł) pomniejszone o przychody zrzeszonych rozgłośni lokalnych (odpowiednio 26,7 mln i 18,2 mln).

radiohit

Typowy radiowy hit w swoim cyklu emitowany jest ok 300 razy. Oznacza to, że tylko dwie rozgłośnie radiowe przynoszą ok:

  • 30 tys. dochodów dla autorów utworu
  • 11 tys. dochodów dla właścicieli masterów (wytwórnie)
  • 5 tys. dla artystów wykonawców

… co daje ponad 45 tys. złotych za typowy przebój sezonu. Podejrzewam, że łącznie (uwzględniając wszystkie rozgłośnie) radiowy hit jest wstanie wygenerować do 80-100 tys. zł dla właścicieli praw, jeśli chodzi o tantiemy od wszystkich nadawców. Trzeba przy tym pamiętać, że np. w przypadku ZAiKSu nadania radiowe i telewizyjne stanowiły 40% inkaso. Repartycja z pozostałych pól, przede wszystkim z publicznego odtwarzania i wykonywania (24%) odbywa się proporcjonalnie m.in. do popularności radiowej. Stąd można przewidywać, że w przypadku ZAiKSu tanitemy autorskie przeboju sezonu mogą faktycznie sięgać 200 tys. złotych.

Zaznaczam, że powyższe stawki są estymowane i w zależą od liczby emitowanych utworów (mniej więcej stała – rozgłośnie nie mogą zmieniać swoich ofert programowych ze względu na koncesję) i wpływów z działalności radiowej (przede wszystkim z reklam). Nie do końca rozgryzłem jeszcze dlaczego przychody cennikowe tak bardzo różnią się z przychodami rzeczywistymi (zapewne chodzi o upusty?). Dodatkowo dochody z OZZ są nieopodatkowane, a więc autorzy dodatkowo muszą zapłacić od nich podatek dochodowy od osób fizycznych (19%).

  • Fajna analiza. Tylko warto byłoby to podzielić na jakieś jednostki, bo te 45 tys. za jeden utwór, to dochód za dobę, rok, całkowity?
    Radiowy hit to jedno. A sprzedaż płyt/singli? Streaming? Emisja w TV? Koncerty? Swoją drogą ciekawy jestem, jaki zyski przynosi twórcom streaming. Takie np. 20 tys. odtworzeń utworu w Spotify? Hmmm…

    • Pop

      Przecież jest napisane: „Typowy radiowy hit w swoim cyklu emitowany jest ok 300 razy. Oznacza to, że tylko dwie rozgłośnie radiowe przynoszą ok…” – czyli 45 tys. to 300 odtworzeń na każdej z anten RMF i ZET. Co do streamingu – we wcześniejszch wpisach o tym wspominałem 😉

  • Pingback: Nocna rotacja w polskich rozgłośniach – POPRUNTHEWORLD()